"Siedzę w samolocie, lecę do babci na dwa tygodnie do Polski. Mama w momencie kiedy dowiedziała się o mojej nieplanowanej ciąży starała się mnie bardzo wspierać. Niestety mogłam w jej oczach zobaczyć rozczarowanie i żal. Obdarzyła mnie wielkim zaufaniem a ja ją zawiodłam. Nadużyłam otrzymanego od niej zaufania. Serce pękało mi na kawałeczki kiedy wieczorem przechodziłam obok jej sypialni a ona płakała. Nie potrafiłam podejść do niej, przytulić i powiedzieć że wszystko będzie dobrze. Sama nie wiem czy w takiej sytuacji będzie jeszcze kiedykolwiek dobrze. Dlatego kiedy poinformowała mnie, że mam lecieć do babci i do dawnych znajomych nie sprzeciwiałam się jej. Wiem, że musi oswoić się z nową sytuacją tak samo jak ja. Zwłaszcza, że nie jest to normalna ciąża. Nie jest zagrożone życie tylko dziecka, istnieje też możliwość że mój organizm tego nie zniesie.
Mam dopiero 18 lat a już spadła na mnie taka wielka odpowiedzialność, ale prawdę mówiąc nie mogę nikogo o to obwiniać.. To jest tylko i wyłącznie moja i Zayna wina. Nie myśleliśmy o konsekwencjach, daliśmy się ponieść chwili. Właśnie co Zaynem? Kilka dni które byłam w szpitalu, odwiedzał mnie codziennie ale późnymi wieczorami i wizyty nie były dość długie. Całe dnie musiał spędzać z swoją nową ukochaną. Kiedy wyszłam już się z nim nie widywałam. Nie wie, że lecę do Polski być może na te dwa tygodnie ale możliwe że zostanę na stałe. Zayn jest wspaniały i wiem że bardzo chciałby mnie wspierać w tym wszystkim ale znam też cenę jego sławy. On ma za dużo do stracenia. Ja stracę tylko wolność, a on ? Stracił by sławę, fanów i wolność. Przede wszystkim media nie dały by nam spokoju, a jedyne czego potrzebuje teraz to właśnie jest spokój.
Nie mogę wciąż uwierzyć, że we mnie jest taka mała istotka. Mimo, że pojawiła się w nieodpowiednim momencie, mimo że jest tam od niedawna moje serce zdążyło je pokochać."
Odłożyłam pamiętnik do torby i spojrzałam na czasopismo leżące obok mojej sąsiadki.
-mogę?- spojrzałam na kobietę
- pewnie .- podała mi brukowca.
Mogłam się domyślić co zobaczę na pierwszej stronie
" Zayn Malik i Selena Gomez? Malik znów zakochany? Czy Selena okażę się tą jedyną ?"
Oby był z nią szczęśliwy.-pomyślałam sobie. Tego mu życzyłam z całego serca. Jest dla mnie najważniejszy, dlatego będę bardzo się cieszyła z jego szczęścia, pomimo że trochę to boli. Mówią, że jeśli kogoś kochasz to szczęście tej drugiej osoby powinno być ponad wszystko i ja miałam zamiar się tymi słowami kierować.
Odłożyłam gazetę i postanowiłam, że się zdrzemnę. Podkuliłam nogi, okryłam się kocykiem i zamknęłam oczy.
-Kim jest Zayn ?- spojrzała na mnie kobieta siedząca obok. Spojrzałam na nią pytająco, nie wiedziałam skąd wzięła to pytanie.- mówiłaś przez sen " Zayn Zayn nie zostawiaj mnie proszę, błagam nie dam sobie rady bez Ciebie".-wyjaśniła.
- to on.-wskazałam palcem gazete.
-umawiałaś się z Malikiem?- wytrzeszczyła oczy.
- taak niestety. było minęło. Już o nim zapomniałam.- odwróciłam się stronę okna.
- zapomniałaś i śnisz o nim?- spojrzała na mnie podejrzliwie.
- jestem w trakcie zapominania. - sprostowałam moje wcześniejsze słowa. Nie chciałam z nią rozmawiać o tym, żeby mnie zrozumiała musiałabym powiedzieć jej o ciąży a nie mogę, nie mogę rozpowiadać o tym każdemu na lewo i prawo.
Lecieliśmy 3h, na lotnisko przyjechała po mnie babcia.
- babcia,!-krzyknęłam biegnąc w kierunku mojej najlepszej przyjaciółki. Tak bardzo za nią tęskniłam. Przytuliłam bardzo mocno staruszkę. - babciu tęskniłam.
- ja też kochanie.- wtulała mnie w swoje ramie.Z wzruszenia poleciały mi łzy, z resztą babci też.
- no chodź jedziemy do domu.- złapała mnie za rękę i ruszyłyśmy w stronę taksówki.
Jechaliśmy, patrzyłam przez okno jak mijamy ulice. Polska była całkiem inna niż Anglia. Była spokojniejsza.
*w domu*
-pójdę do pokoju się rozpakować.- uśmiechnęłam się do babci i poszłąm na górę.
Kiedy przekroczyłam próg pokoju, wspomnienia z dzieciństwa wróciły. Pokój wyglądał dokładnie tak samo jak w momencie mojego wyjazdu.
Bardzo łatwo się wzruszam dlatego po moim policzku znów spłynęło kilka łez. Położyłam walizkę na łóżku i zaczęłam rozpakowywać rzeczy i przenosić je do szafek. Zajęło mi to około 15 minut.
Powoli zeszłam na dół.
- pomóc Ci w czymś? - skierowałam się w stronę kuchni, tam gdzie była babcia.
- nie, właśnie zrobiłam herbątę. - uśmiechnęła się do mnie staruszka.
- dobrze. - spojrzałam jak staruszka wyciąga szklanki, wyciągnęła trzy a nie dwie. - spodziewasz się kogoś?
- tak, mam dla Ciebie niespodziankę.
- dla mnie? jaką ? - byłam lekko zdziwiona, niespodziewałam się niczego.
- Cześć. - w kuchni się pojawił Przemek.
-Przemek.!- wydarłam się i rzuciłam się chłopakowi na szyje.
Kim jest Przemek? Przemek to mój najlepszy przyjaciel. Znam go od kołyski. Jak byłam mała nie bardzo chciałam się z dziewczynkami zadawać, zawsze bawiłam się z Przemkiem. Przemek był dla mnie jak brat. Kłóciliśmy się jak rodzeństwo, ale jak przyszło co do czego to broniliśmy się jak lwca swoje młode.
- jak ja za Tobą tęskniłem smerfie. - przytulił mnie jeszcze mocniej.
- ja za tobą też uszatku. - zawsze w dzieciństwie na siebie tak mówiliśmy, nie wiem dlaczego akurat tak.
-udusisz mnie.- wykrztusiłam z siebie.
-no to co? muszę Cię wyściskać za te wszystkie lata nieobecności.- powiedział, a babcia przyglądała się tej scenie z uśmiechem na twarzy.

Zajebisty <3 Ale mam nadzieje ze Zayn będzie z Agą pisz dalej / Victoria ♥
OdpowiedzUsuńja tez mam nadzieje ze Zayn bd z Aga *,* ogolnie megaaa <3 czekam na kolejny @KissNobody
OdpowiedzUsuńehh musi byc zZaynem... JEjuuu swietnie *-* nie moge sie doczekac dalszych czesci.. Jak zawsze zajebiste ^^ naj blog jski czytam ;3 @daanceee
OdpowiedzUsuńnooooo ona misi byc z Zaynem!!!!!!!!!!! Poprostu genialne az brak mi słów więc sie nie bede rozpisywać:) Już nie moge sie doczekac następnego rozdziału:) mam nadzieje ze szybko go dotasz :******♥♥♥Fanka
OdpowiedzUsuń