sobota, 23 marca 2013

dreams come true - rozdział dziewiętnasty

Siedzieliśmy w salonie, popijając herbatę i oglądaliśmy stare zdjęcia.
-ale z Ciebie był pulpet- podsumował mnie Przemek.
-ej no, Ty nie wyglądałeś lepiej.- pokazałam palcem na chłopca ze zdjęcia. 
- oboje byliście przy kości przez moją pyszną kuchnie.- uśmiechnęła się staruszka, a my się zaśmialiśmy. Rzeczywiście nie byliśmy jak każde dzieci, które wybrzydzały. My zawsze wszystko jedliśmy. Fakt faktem, że moja babcia jest najlepszą kucharką na świecie. 
Przeglądałam zdjęcia jak byłam niemowlakiem, przecież to było tak niedawno a zaraz ja pod swoją opiekę mam wziąść takiego maluszka ? Właściwie nie wiedziałam czy zatrzymam dziecko czy je oddam. NIe myślałam póki co o tym. Pokochałam to dziecko , ale chyba byłoby lepiej jeśli miałoby obojga rodziców, którzy są w stanie zapewnić jej/jemu życie z odpowiednim standardem. Jest tak wiele małżeństw, które pragną dziecka a nie mogą mieć.
Babcia widząc jak wpatruje się  w niemowlę ze zdjęcia przytuliła mnie natychmiast.
-kochanie będzie dobrze.- babcia dowiedziała się o ciąży jak jeszcze w szpitalu byłam, pytanie tylko czt powiedziała Przemkowi, czy będę musiała sama to zrobić.
- wiem, musi być dobrze. -delikatnie się uśmiechnęłam i łyknęłam herbatę, która leżała na małym stoliku. 
- co będzie dobrze?-spojrzał Przemek najpierw na staruszkę a potem na mnie., czyli babcia mu nic nie powiedziała.
-opowiem Ci później. - pogłaskałam chłopaka po głowie, delikatnie poczochrałam jego włosy. Nie wiem jak mam mu o tym powiedzieć, nie chce by pomyślał że nie jestem tą samą osobą co wcześniej, nie chce żeby pomyślał że Londyn mnie zmienił.Przed wyjazdem właśnie tak stwierdził, że wielkie miasto mnie zmieni., że kiedy wrócę nie będę tą samą osobą.Wtedy mu zaprzeczałam, ale to on miał rację, ja się myliłam. Bardzo się myliłam.Nie sam Londyn mnie zmienił a ludzie których tam poznałam . Wszyscy byli zupełnie inni. Przyjaciele z Polski byli tacy inni, bardziej tolerancyjni przy nich czułam się sobą. Jedyną osobą z Anglii przy której poczułam się sobą był Zayn.
*oczami Zayn'a*
Siedziałem na próbie już czwartą godzinę. Miałem dość, jedynie o czym marzyły teraz moje oczy to był sen.Zdecydowanie brakowało mi snu, ale moje ciało mogło sobie tylko pomarzyć o wygodnym łóżku i śnie. Po próbie muszę iść spotkać się z Seleną. Mieliśmy iść na "zakupy". Tylko na zakupy..Między mną a panną Gomez nic nie było, dosłownie nic. Nie czułem do niej żadnej iskierki, nie czułem też nienawiści. Po prostu była mi obojętna. Gdybym miał jakikolwiek wybór nie byłoby mnie z nią. Po próbie szedłbym szczęśliwie do Agnieszki, tuliłbym ją do swojego ciała tak często gdybym tylko chciał. Tuliłbym się do jej brzucha dziękując Bogu , że mimo naszego młodego wieku obdarzył nas tak wielkim skarbem. Gdybym tylko mógł.
Po próbie pod studio podjechała limuzyna, a w niej siedziała moja ukochana wybrana przez Paula.
-witaj kochanie.-wyszła gwiazda z samochodu i ucałowała mój policzek., po czym ja się tylko uśmiechnęłem.
-przejdziemy się do centrum ?Jest taka ładna pogoda- zaproponowałem i złapałem dziewczynę za rękę.
-zwariowałeś?Mam iść w tych butach ?Oszalałeś chyba.-mówiła z powagą na twarzy, nie żartowała.
-przecież to nie daleko.-uśmiechnąłem się.
-wsiadaj do samochodu i nie marudź.-odparła.

Zakupy były jeszcze bardziej męczące niż próby, powoli odpadałem z sił, ale pomyślałem że jeszcze na chwilę wpadnę do Agnieszki.Dawno się nie widzieliśmy, bardzo za nią tęskniłem.
-Dzień Dobry. Jest Agnieszka?- stałem przed matką Agi, drapiąc się po głowie. Bałem się jej rodziców, napewno mnie bardzo nie lubili. Nie dość że zrobiłem ich dziecku dziecko to jeszcze musiałem ją zostawić.
-Aga wyleciała do Polski.-powiedziała.
-a kiedy wróci jeśli można wiedzieć?-zerknąłem na kobietę kątem oka, bo wzrok cały czas miałem wbity w ziemie. 
-poleciała na dwa tygodnie narazie.
- jak to narazie ?- w moich oczach pojawił się strach.
-może wejdziesz? to porozmawiamy.-delikatnie się do mnie uśmiechnęła, już wiedziałem po kim miała taki piękny uśmiech Agnieszka. Niepewnie przekroczyłem próg domu.
-Agnieszka myśli o powrocie na stałe do Polski.- kobieta usiadła przy stole a ja obok niej.
- jak to na stałe?-moje serce złamało się rozpadło na kawałeczki.-ona nie może zostać tam na stałe, ja ją kocham.- w moim oku zakręciła się łza.
- wiem, że ją kochasz.-uśmiechnęła się do mnie.- i wiem, że oboje popełniliście błąd. -złapała moją dłoń leżącą na stole.- nie możesz jej z tym sam zostawić. Widzę, że jesteś naprawdę dobrym chłopakiem, trochę zagubionym, ale dobrym. Zastanów się co jest teraz dla Ciebie ważne. 
Mama Agnieszki była aniołem, nie spodziewałem się, że pomimo wszystko będzie mnie wspierać. Myślałem, że zabroni mi się z nią spotykać albo będzie prześladować zabójczym wzrokiem, a zamiast tego ona pokazała mi swoje dobre serce.
*kilka tygodni później *
Nareszcie mam kilka dni wolnego od zespołu i od Seleny.Wreszcie będę mógł się porządnie wyspać. Chociaż bardziej niż brak snu martwiło mnie to, że Aga  nie wróciła. Rok szkolny się już zaczął a jej nadal nie ma. Każdego wieczoru wracając do domu, zatrzymywałem się przed jej domem. Stałem i czekałem z nadzieją że w jej pokoju zaświeci się lampka. Niestety, nie doczekałem się tego momentu.
Usiadłem wygodnie na łóżku, wziąłem laptopa na swoje kolana i wszedłem na twittera. 
Napisałem "Nareszcie trochę wolnego, nie ruszam się z łóżka". 
Z ciekawości wszedłem na profil Agnieszki. Wczoraj dodała jakieś zdjęcie z podpisem " z moim Uszatkiem"
Po zobaczeniu zdjęcia moje serce poczuło ukłucie. Moje serce wypełniła zazdrość. Znalazła sobie innego ? Zapomniała o mnie ? Dlatego nie chce wrócić ?  Moja głowa była przepełniona pytaniami. 
Może zniszczę jej szczęście dzwoniąc, ale musiałem się dowiedzieć. Wiem jestem egoistą. 



*oczami Agnieszki*
Szłam z Przemkiem na spacer, ubrana w ciepły sweterek klik, bo jak to w Polsce zawsze zła pogoda.
-Aga powiedziałaś mi, że jesteś w ciąży. Powiesz mi w końcu jak to się stało.- przyjaciel zatrzymał się i spojrzał w moje oczy. 
-  obiecasz, że nie zostawisz mnie z tym samą?- wpatrywałam się w jego błękitne oczy.
- obiecuje. na paluszek.-wyciągnął paluszek w moją stronę.- więc kto jest ojcem ?
- Zayn Malik.-spuściłam wzrok.
- Przespałaś się z tym kolesiem z One Direction?- skrzywił się. 

Poczułam wibracje w kieszeni, wyciągnęłam telefon z kieszeni. Moje serce zaczęło bić szybciej kiedy zobaczyłam, że na ekranie wyświetla się zdjęcie Zayna. 
- o wilku mowa.- pokazałam Przemkowi wyświetlacz.
-odbierz.
- po co?
- może to coś ważnego.- zabrał mi telefon, nacisnął zieloną słuchawkę i przyłożył mi telefon do ucha.
- halo?- zapytałam niepewnie.
- kim jest uszatek?- po jego głosie można było usłyszeć, że jest zdenerwowany.
- a Ty co? Nagle sobie o mnie przypomniałeś? Zazdrosny jesteś ?- zapytałam z ironią.
- tak jestem zazdrosny.- nogi mi się ugięły. Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam, liczyłam że będzie się wypierał czy coś. - kiedy wrócisz?- zadał kolejne pytanie.
- nie wrócę. Idź sobie do Seleny.-odłożyłam słuchawkę. Strasznie zdenerwował mnie swoim telefonem. Nie odzywał się tak długo a teraz mi każe się tłumaczyć. Zwariował chyba.
*oczami Zayna*
Nie chce wracać? To nie daje mi innego wyboru. Ten krótki telefon uświadomił ile już straciłem, nie może dłużej na mnie czekać. Kocham ją, kocham ten fakt że będziemy mieli razem dziecko. Nie zostawię jej z tym samym. Cieszę się, że nareszcie to zrozumiałem. Trudno najwyżej stracę fanów, co to za fani skoro nie chcą mnie wspierać ? Kocham ich, kocham chłopaków, ale Agnieszkę kocham najmocniej na świecie. 
Wyciągnąłem walizkę z szafy i zacząłem pakować swoje rzeczy. 
- niedługo się zobaczymy kochanie.- spojrzałem na zdjęcie Agnieszki w telefonie.
____________________________________________________________
 Napisałam mimo wielkiego braku humoru. Mam nadzieje, że się spodoba i skomentujecie moją pracę <3

4 komentarze:

  1. Wow super !! Mam nadzieje ze Agnieszka będzie z Zaynem <3 Pisz dalej / Viktoria

    OdpowiedzUsuń
  2. omgg *--* tak Aga ma cudowną mame (: jaram sie że zayn do niej leci.. swietny rozdzisł ;*** @daanceee

    OdpowiedzUsuń
  3. A gdzie nasz link/button? Uzupełnij to!

    OdpowiedzUsuń
  4. ooooooooooooo! No wkońcu Zayn zrozumiał ze Aga to jedo druga połówka jego tlen bez którego nie moze żyć!!! Kocham to opowiadanie i ciebie ;*****♥♥♥Fanka

    OdpowiedzUsuń