piątek, 1 marca 2013

dreams come true - rozdział sódmy


*oczami Agnieszki*
Weszłam do namiotu, przetarłam włosy ręcznikiem, ukucnęłam przed torbą i zaczęłam się zastanawiać w co mam się przebrać. Po 10 min wybrałam : klik
Wyszłam, zobaczyłam że Malik zmierza w moją stronę, szybko złapałam ręcznik i torbę w rękę.
- dziewczyny idziemy się opalać ?- spojrzałam na Em, Mikę, Demm i El.
- pewnie.- odpowiedziała El. Szłyśmy w stronę małej plaży
Rozłożyłam kocyk, położyłam torbę obok. Włosy spięłam w kucyk, zdjęłam bluzkę i spodenki. Położyłam się na kocyku.  Przy mnie ukucnął Zayn, nie miałam już jak uciec od jego obecności.
- unikasz mnie?- zapytał wprost.
- nie, oczywiście że nie.- mój głos drżał, czułam się bezpieczna bo przy dziewczynach nie poruszy tematu nocy, nie chciałam zostać z nim sam na sam.
- no to dobrze.- uśmiechnął się, wstał i odszedł.
Położyłam się na brzuchu i zasnęłam. Mogłam całe dnie wylegiwać się na słońcu.
Obudziłam się po 2h. Dziewczyn obok mnie już nie było. Rozejrzałam się, nikogo nie było. Gdzie są wszyscy?
Wstałam, zebrałam rzeczy i poszłam w stronę naszego obozowiska. Po drodze spotkałam Mike.
- co Ty odwalasz?- skrzywiła się.
- nie wiem o czym mówisz.- domyślałam się o co jej chodzi.
- nie rań go.. wiesz jak on teraz się zachowuje ?
- dalej nie wiem o czym mówisz.
- Aga proszę Cię.. nie rób mu tego. On ma uczucia, boli go twoje unikanie.- zmiękła.
- nie chce dawać mu nadziei.
- zastanów się nad tym wszystkim.- przytuliła mnie. - chodź , właśnie szłam po Ciebie, obiad jemy.
Usiadłam przy plastikowym stoliku, zaczęłam jeść powoli posiłek który przyrządził Harry.
- pyszne.- spojrzałam na niego.
- wiem.- uśmiechnął się Harry. Na swoim ciele czułam wzrok Zayn'a, czułam się nieswojo, onieśmielał mnie.
Resztę dnia spędziłam z dziewczynami.
Wieczorem znów usiedliśmy przy ognisku(przebrałam się w klik), tylko ty razem siedziałam jak najdalej Malika.
Siedzieliśmy do 2, przez cały wieczór nie pomyślałam ani razu o Jake'u, zapomniałam o nim. Jakby przestał istnieć, w mojej głowie cały czas był piosenkarz. Nie wiedziałam, co mam zrobić. Leżałam tak w swoim śpiworze i rozmyślałam, myśli o nim przyprawiały mnie o dreszcze i wirowanie w brzuchu, takie miłe wirowanie, całkiem przyjemne uczucie. Moje rozmyślanie przerwało piszczenie pieska. Piesek ? W lesie? Ubrałam buty i wyszłam z namiotu, głos psa wydawał się być blisko. Zaczęłam się rozglądać i oddalać  od namiotu.
Po chwili straciłam orientacje gdzie jestem, psa nie było, a ja byłam sama w środku lasu, zaczynałam się bać.
*oczami Zayn'a*
Leżałem zastanawiając się, co robi Agnieszka, czy już śpi, a może się boi ? Tylko nie chce znów wylądować ze mną w jednym namiocie. Postanowiłem, że zobaczę czy śpi.
Założyłem bluzę, wyszedłem z namiotu. Zobaczyłem, że namiot Agi jest otwarty więc podbiegłem zobaczyć co się stało. W środku nie było nikogo. Rozglądałem się dookoła czy gdzieś nie siedzi. Zacząłem jej szukać, byliśmy tu tyle razy że znałem las jak własną kieszeń.
- Agnieszka.- krzyknąłem.
*oczami Agi*
Usłyszałam głos mulata.
- Zayn?- krzyknęłam.- gdzie jesteś?- zza mnie wyskoczył Malik.
- w porządku? co Ty tutaj robisz?- spojrzał na mnie.
- usłyszałam.. a nie ważne.- delikatnie się uśmiechnęłam.
- zacząłem się o Ciebie martwić.- przytulił mnie do swojej piersi, przez całe ciało przeszły mnie dreszcze, wirowanie w brzuchu się nasiliło. Czułam się tak dobrze w jego ramionach. - możemy w końcu porozmawiać?- spojrzał w moje oczy.
- jestem zmęczona.. wróćmy do namiotu.- byłam przerażona, chociaż bardzo pragnęłam tej rozmowy nie byłam na nią gotowa. On był sławny, miał tyle dziewczyn że hohoho, byłabym tylko chwilową zabawką. Nie chciałam być zraniona. Odwróciłam się i zaczęłam iść w jakąś stronę.
- zaczekaj.- złapał mnie za nadgarstek, znów przeszły mnie dreszcze, jego dotyk zdecydowanie źle działał na moje ciało.- nie spławiaj mnie
Zamknęłam oczy i odwróciłam się.
- Zayn..- zaczęłam.
- podobasz mi się.- nie dał mi powiedzieć.
- przestań.- wyrwałam nadgarstek z jego dłoni.- którą jestem dziewczyną w tym roku której to mówisz? Dziesiątą ? Dwudziestą ? Nic dla Ciebie nie znaczę.. Jestem kolejną zabawką, którą zostawisz jak się znudzisz.
- nie mów tak.. fakt może było ich dużo, ale z Tobą jest inaczej. Przy Tobie czuje się inaczej.- odgarnął moje włosy z twarzy i położył dłoń na moim policzku.- Jesteś inna niż tamte. Twój głos, Twoje ciało, Twoje włosy, Twoje zachowanie to wszystko doprowadza mnie do szału. Nie wiem czy dłużej będę potrafił być Twoim przyjacielem, tylko przyjacielem. Wiem jak ważny jest dla Ciebie Jake..- nie dokończył.
- poprosiłam Jake'a o trochę czasu, mamy tak jakby przerwę.- spojrzałam w jego oczy, były takie piękne, oczarował mnie nimi.
Zayn złapał mnie w biodrach, i przyciągnął do siebie. Nasze ciała stykały się, patrzyliśmy sobie w oczy. Malik pocałował mnie i...

 *oczami Miki*
Jak zwykle wstałam pierwsza, ubrałam się w klik
Spojrzałam ostatni raz na śpiącego Niall'a, wyglądał tak słodko i wyszłam z namiotu. Pierwszy co rzuciło mi się w oczy to że namioty Agi i Zayn'a są otwarte.
Podeszłam i zerknęłam do nich, nikogo nie było. Troszkę się przestraszyłam, bo Zayn nie miał w zwyczaju tak wcześnie wstawać. Zaczęłam ich szukać, chodziłam po lesie.  Po kilku minutach natrafiłam na leżących na ziemi ludzi.
*oczami Agi*
Otworzyłam oczy, nademną stała Mika.
- o jezu..- byłam okryta TYLKO bluzą Malika.- emm Zayn.- szturchnęłam go lekko, obudził się i ujrzał Mike,
- ja nic nie widziałam.- zakryła oczy i odeszła. Oboje buchnęliśmy śmiechem.
- co my robimy? - położyłam głowę na torsie Zayn'a
- ja nie wiem, ale czuje się fantastycznie.- pocałował mnie w głowe.
- ja też. - podniosłam głowę i pocałowałam go.
- chyba musimy się zbierać.- spojrzał na mnie.
- no chyba tak.- wstałam i zaczęłam się ubierać.
Doszliśmy do naszych namiotów.
- to ja pójdę się przebrać. - uśmiechnęłam się.
- dobrze, zrobię jakieś nam śniadanie. - pocałował mnie kolejny raz.
Cała w skowronkach, ukucnęłam nad torbą, wyciągnęłam pierwsze lepsze ciuchy klik i popędziłam do Malika.
- i jak Ci idzie ? Pomóc Ci ?- przegryzłam dolną wargę.
- już skończyłem, może nie jest ze mnie kucharz jak z Harry'ego ale mam nadzieje że będą Ci smakować. - podał mi kanapkę.
-mmm. pyszna.- ugryzłam kawałek.
Usiadłam na stoliku, Zayn obok mnie.
Reszta się pobudziła, dołączyli do nas. Zayn złapał mnie za rękę.
- Przeoczyliśmy coś?- Niall spojrzał na Mikę, na co ona tylko wzruszyła ramionami i się uśmiechnęła. A ja oparłam głowę o ramię Zayn'a.


________________________________________________________________
Stylizacje kochanej Kasi, od dzisiaj będzie stylistką Agi. Mam nadzieje, że się podobają :)

Co do rozdziału to pisałam bez weny i wgl mi się nie podoba ;/
3 kom= następna część.


4 komentarze:

  1. Dziekuje Asiu;*** A rodzial jak zawsze swietny ty to masz dziewczyno talent;** kocham twoje opowiadania jak bedziesz potrzebowac stylizacji dla dziewczyn to pisz;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow super !!! Jak ja się ciesze że są razem !!! Jak słodko było !! Pisz dalej już nie mogę się doczekać co będzie dalej !! Pisz jak najszybciej prosze <3 /Victoria :*

    OdpowiedzUsuń
  3. OOOOOOO TAK Aga i Zayn musza byc razem!!! Pisz dalej czekam na kolejny:**

    OdpowiedzUsuń
  4. Awwwwww ! ;3 Cudnyy czekam na kolejneee.;D

    OdpowiedzUsuń