czwartek, 28 lutego 2013

dreams come true - rozdział szósty


Obudziłam się na torsie Malik'a. Spojrzałam na oczy chłopaka, spał jeszcze.
Delikatnie wstałam nie budząc go. Spojrzałam na ekran telefonu była 5:56, miałam 6 nieodebranych połączeń od Jake'a.
Poszłam do swojego namiotu i przebrałam się w klik. Postanowiłam się przejść.
Doszłam do jeziora, zdjęłam buty przeszłam przez malutką plażę i weszłam na mostek. Usiadłam, machałam nogami. Spojrzałam na telefon, Jake znów dzwonił.
-halo?- odebrałam.
-Aga ? Nareszcie, martwiłem się.- powiedział zatroskanym głosem.
- czego chcesz?- byłam oschła, zranił mnie swoimi słowami.
-przeprosić, źle się zachowałem, nie powinienem był tak mówić..
- musisz dać mi trochę czasu, ja nigdy nie pomyślałam o tobie tak, a co dopiero wypowiedzieć to na głos.-zmiękłam.
- weź czasu ile potrzebujesz, ale pamiętaj, że Cię kocham i nigdy nie przestanę.- rozłączyłam się.
Siedziałam i wpatrywałam w przestrzeń przedemną. Rozmyślałam.. O Jake'u, Zayn'nie.
Obok mnie usiadła Mika.
- też już nie śpisz?- spojrzałam na nią.
- jakoś nie mogę.- skrzywiła się. Odwróciłam się ponownie i patrzyłam w przestrzeń.
- ładnie tu, nie pomyślałabym że nad zwykłym jeziorem może być tak pięknie.
- wiem, często tu przyjeżdżamy. I zawsze tylko ja tak rano wstaje, teraz mam towarzyszkę.- uśmiechnęła się.
- eeeem.. wczoraj mówiłaś coś, że Zayn o mnie mówił, co mówił ?- spojrzałam na nią, machałam nogami, woda była taka ciepła.
- ale nie powiesz mu, że Ci powiedziałam?
- obiecuje, na paluszek.- wyciągnęłam malutki paluszek w jej stronę.
- no więc tak... jak się poznaliście to gadał w kółko jaką piękną dziewczynę poznał, liczył na coś więcej ale po waszym pierwszym spotkaniu powiedział że musi odpuścić bo masz chłopaka, zawiódł się. Powiedział ostattnio że zależy mu na Tobie tylko jako przyjaciółce, ale to nie prawda.- zdjęła japonki z nóg i też zamoczyła nogi.
- jako to nie prawda? skoro tak powiedzial..
- Aga znam go na tyle długo, że wiem kiedy się zakochuje a kiedy chce tylko przyjaźni.
- zakochuje?- zmarszczyłam czoło.- on we mnie się zakochuje? Nie nie możliwe. Jesteśmy tylko przyjaciółmi.
- no tak, zapytaj kogo kolwiek z jego towarzystwa. Mówi tylko o Tobie, patrzy na Ciebie jak na anioła, kiedy jesteś obok nikogo innego nie słucha. Widzi tylko Ciebie.
-muszę coś Ci powiedzieć..- skrzywiłam się.
-no?
- wczoraj była burza.. bałam się i..
- i poszłaś do Zayna?
- tak i..
- i..?
- spaliśmy pod jednym śpiworem. i..
- i?
- spaliśmy do siebie przytuleni i...
-i ?
- i się pocałowaliśmy znaczy ja go pocałowałam..
- pocałowałaś Malika?- prawie wykrzyczała.
- shhh- zakryłam jej twarz.- nie tak głośno.
-pocałowałaś go?!- zapytała ponownie.
- tak, ale ja kocham Jake.- posmutniałam.
- to dlaczego nie jesteś teraz z nim?
- Cześć poranne ptaszki.- uśmiechnął się Niall widząc nas. Pocałował Mike na przywitanie i usiadł obok niej. Złapali się za ręce i zaczęli o czymś rozmawiać.
-pójde się napić.- wstałam i odeszłam niechcąc im przeszkadzać.
Dochodziłam już do samochodu Malika, widząc że Zayn właśnie wstał cofnęłam się, schowałam się za drzewem. Boże co ja robię? Wstydziłam się podejść do niego, wstydziłam się jego obecności po tej nocy. Nie chciałam żeby pomyślał sobie za wiele.
- co Ty robisz?- zza drzewa wyskoczył Harry. Wystraszyłam się i podskoczyłam.
- nie strasz..
- więc co robisz?- podniósł brew.
- ja? eemm.. spaceruje?- wykręcałam się.
- spacerujesz, stojąc w miejscu. Ciekawe, nie pytam o szczegóły każdy na swoje dziwactwa.- zrobił minę jakby zaraz miał zrobić coś głupiego. Nie myliłam się, jego mina go zdradziła. Harry wziął mnie na ręce i zaczął biegnąć w stronę jeziora.
- Harry nie waż się, aaaaaaaaaaaaaaa!- darłam się.
Harry wbiegł na mostek i wskoczyliśmy razem w ubraniach do wody.
- HHHHHAAAAAAAAARRRRRRYYY- wydarłam się tak głośno, że Zayn i Lou przybiegli na mostek.- nie żyjesz.- zaczęłam go chlapać wodą.
- pfffffffffffff.- pokazał mi język i zaczął odchodzić głębiej. Wtedy pobiegłam za nim i wskoczyłam mu na plecy.- złaź ze mnie.- krzyczał.
- nie ma mowy, chciałeś mnie nosić to noś.- uśmiechnęłam się i przytuliłam się mocno do jego szyi by mnie nie zrzucił. Ten poleciał do tyłu.
-aaaaaaaa- krzyknęłam.- o Ty..- zmrużyłam oczy i zaczęłam go chlapać.  Chlapaliśmy się wzajemnie.
- jakie słodkie dzieci..- powiedział Lou do Zayn'a. Malik uśmiechnął się tylko.
- dobra koniec.- powiedziałam przez śmiech.
- odwdzięczę się potem- zagroził Harry.
- no zobaczymy.- powiedziałam i wyszliśmy z wody.
- Agnieszka.. - złapał mnie Zayn za rękę.
- Muszę się przebrać jestem cała mokra.- odeszłam i pobiegłam do swojego namiotu.
Zayn stał w miejscu, kiedy Harry wymijał go, poklepał go po ramieniu.
*oczami Zayn'a*
Co się stało? Ignorowała mnie.. Dlaczego? Przecież spędziliśmy tak miłą noc. Najpierw schowała się za drzewo, teraz nie chciała rozmawiać. Zrobiłem coś nie tak?

5 komentarzy:

  1. ooooo Aga musi byc z Zaynem ;D"Spacerujesz stojac w miejscu" hahaa dobre ^^ Czekam na kolejnyy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Awwww<3 Super rozdział tak na niego długo czekałam !! Masz talent !! Już się nie moge doczekać co będzie dalej pisz jak najszybciej !! Życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
  3. oooooo boże normalnie Asik KOCHAM twoje opowiadanie pisz dalej i wstawiaj jak najszybciej bo sie doczekać nie mogę:*****Świetny ty to masz dar do pisania ja napisze 2 zdania a w nich pełno błedów nie mówiąc już o wymyśleniu takiego opowiadania :****Twoja fanka♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Suuupeerrr ... :** I zgadzam się w 100% z KissNobody :D Agnieszka musi musi być z Zaynem !!! Bedą śliczną parką ... Awwww <3 Czyż niee mam racji hehe ? xD Czeeekamm na następny :-D Buźkiii :*:*:* Twojjaa Fanka ;)
    Karola ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku świeeeetny <3 Czekam na następny :D Pisz pisz ;** -em xx

    OdpowiedzUsuń