środa, 13 marca 2013

dreams come true - rozdział piętnasty

Patrzyłam na przyjaciółkę, nie wiedziałam co jej mam odpowiedzieć. Nie wiem na co Zayn by mi pozwolił. Jest sławny więc nie wszyscy muszą o nas wiedzieć, właściwie nie wiem czy jest jakieś "my". W sumie nie rozmawialiśmy o tym. Niezręczną ciszę przerwał mój telefon.
- halo?. co? ale wszystko w porządku? oke zaraz po nią pójde.- rozłączyłam się.- ej słuchajcie. Muszę iść po moją małą kuzynkę, ciocia w szpitalu jest i nie ma z kim zostać. Będę za chwilkę.- ubrałam ciepłą bluzę i założyłam trampki na nogi. Z uśmiechem na twarzy wyszłam z domu.
*oczami Zayna*
- cześć.- uśmiechnąłem się do dziewczyny. Widać że dalej była w szoku, bo najpierw spojrzała na zamykające się drzwi a potem na mnie.- czy wy..? - buzie miała otwartą.
- jesteśmy przyjaciółmi.-poklepałem miejsce obok siebie żeby je zajęła. Zapadła cisza, próbowałem ją jakoś jprzerwać.- słuchasz naszej muzyki?
- tak, jestem wielką fanką.- uśmiechnęła się, chyba była skrępowana.
- aha.- pokiwałem głową.- to fajnie.
Po 15 minutach Agnieszka weszła do domu z małą dziewczynką.
*oczami Agi*
- cześć, jesteśmy.- krzyknęłam z przedpokoju i zaczęłam rozbierać małą. Ściągnęłam z jej pleców plecaczek i rozpięłam cieniutką kurteczkę.- chodź mała.- złapałam dziewczynkę za rączkę i zaprowadziłam do salonu.- noo Kathy przywitaj się.
- cesc.- pomachała dziewczynka.
-poczekacie jeszcze chwile? Muszę ją położyć.- spojrzałam na zegarek.
- może ja ją położę? Wy sobie pogadacie w końcu Caroline wpadła z jakąś sprawą nie?- Malik wstał z kanapy i złapał dziewczynkę za rączkę.- pójdziesz ze mną?- ukucnął przed nią i uśmiechnął się.
-tiak.- i poszli w stronę mojej sypialni.
-padam..- usiadłam na kanapie i oparłam się głową o podparcie.- mów jak to się stało, że Sebastian z Tobą zerwał.
- bo dowiedział się o Twoim i Jake zerwaniu. Mniejsza już z nim, co Malik tu robi? ty jesteś tą dziewczyną co go zostawiła?- spojrzała podejrzliwie. 
- nie nie to znaczy to skomplikowane. -skrzywiłam się.- co ma nasze zerwanie do waszego?
- Sebastian zawsze był zakochany w Tobie, nie pamiętasz? Myślał że ma u Ciebie teraz jakieś szanse. Powodzenia dla niego jak ma z Zaynem konkurować - wybuchła śmiechem.
- Sebastian nigdy mi się nie podobał. Cieszę się, że z nim nie jesteś. Przepraszam że dopiero Ci to mówię, ale nie był wart Ciebie. - przytuliłam Carol.
- szybko mi powiedziałaś. będę się już zbierać. - wstała z kanapy.- a i załatw mi autograf od tego na górze.- uśmiechnęła się.- pa.- nachyliła się i cmoknęła mój policzek.
Wstałam by pójść sprawdzić jak radzi sobie Zayn, oparłam się o futrynę w moim pokoju i przyglądałam się jak mała leży na torsie Malika i słucha bajki. Piękny widok, nie wiedziałam że umie tak dobrze zajmować się dziećmi. 
- i wszyscy żyli długo i szczęśliwie. - dziewczynce zamknęły się oczka. Zayn delikatnie wstał, minął mnie w drzwiach, dalej patrzyłam na małą Kathy kiedy poczułam jak ktoś złapał mnie w biodrach i pociągnął do tyłu. Zayn muskał moją szyje
- Kocham Cię, wiesz?- szepnął mi do ucha.
- serio?- odwróciłam się w jego stronę, wplotłam dłonie w jego włosy.- wiem wiem. A jak bardzo?- wpatrywałam się w jego oczy.
- jak bardzo? Bardzo. Bardziej niż Romeo Julię, bardziej niż Troy Gabriellę, bardziej niż Edward Bellę, bardziej niż Jack Rose. - czule mnie pocałował. 
- aż tak?- uśmiechnęłam się.
- aż tak. a Ty mnie kochasz ? - spojrzał niepewnie. 
- kocham, bardzo.-musnęłam jego wargi.- bardzo. 
- jak bardzo?-uśmiechnął się.
- bardziej niż Julia Romeo, bardziej niż Gabriela Troya, bardziej niż Bella Edwarda. bardziej niż Rose Jacka.
Zayn nachylił się by znów mnie pocałować, ale uciekłam z jego objęć.
- koniec czułości.- rozbawiła mnie mina Malika.- idziemy spać. 
Zeszliśmy na dół, rzuciłam Zaynowi koc i poduszkę na kanape.
- mam tutaj spać?- podniósł brew. - żartujesz sobie prawda?
- nie. ja się z Kathy, a Ty tutaj. Czego się spodziewałeś ?- uśmiechnęłam się. - dobranoc.- cmoknęłam jego nosek.
Weszłam ponownie na górę, weszłam do łazienki. Zsunęłam z siebie ubrania i weszłam pod prysznic. Płynąca woda rozluźniała moje mięśnie, mogłabym tak stać godzinami. Usłyszałam, że drzwi się uchylają, wyjrzałam zza zasłonki.
- Malik wypad.!-wydarłam się i wzięłam pierwszą lepszą rzecz która była najbliżej i rzuciłam nią w niego.
- muszę zęby umyć, ooo jaki ładny stanik, zachowam sobie go.- schował go do kieszeni.
- na dole też jest łazienka.Możesz tam umyć.
- ale tamta jest taka malutka, a ja mam klaustrofobie.- zrobił minkę smutnego pieska.
- szybko myj i wypad.-schowałam głowę znów pod prysznic.
*rano, oczami Zayna*
Obudził mnie telefon, na początku starałem się go ignorować i spać dalej ale dzwonił i dzwonił. 
- halo? Paul człowieku zlituj się, jest 6.- powiedziałem zaspanym głosem. 
- za pół godziny widzę Cię w studiu.- rozłączył się. 
Usiadłem na brzegu łóżka, przetarłem dłońmi twarz.
-ten facet nie ma życia..-mruknąłem do siebie i zacząłem się ubierać.
- Agnieszka, Agnieszka..- delikatnie ją szturchnąłem. 
-hm?- spojrzała na mnie zaspana.- która godzina?
- jest 6, muszę jechać do studia, spotkamy się potem, dobrze?- musnąłem jej policzek.
-dobra. - odwróciła się i spała dalej.
Do studia jechałem niecałe 10 minut, bo o tej porze korków nie ma. Wszedłem do biura Paula.
- czego chcesz? Nie mogło to poczekać do południa?-skrzywiłem się.
-nie, nie mogło. Przestają o Tobie w mediach mówić, to źle nam wróży. Musisz zacząć się umawiać z jakąś dziewczyną. 
- mam Agnieszkę.- uśmiechnąłem się.
- jakąś sławną dziewczyną.- poprawił się.
- co ?- nie wierzyłem. Teraz kiedy zaczęło mi się układać z Agą, to muszę znaleźć sobie inną ? Ona mi tego nie wybaczy..

_______________________________________________
Dzięki wielkie za komentarze z poprzedniego rozdziału :)
Mam nadzieje, że ten rozdział też Wam się spodoba i nagrodzicie mnie komentarzami.
Zapraszam do zapisywania swoich nicków, numerów czy czego kolwiek w zakładce "powiadomienia".
I jeśli czytacie i nie komentujecie to zaznaczcie to w ankiecie po lewej stronie, dla Was to nie dużo a dla mnie bardzo dużo znaczy.
Starałam się pisać dłuższe rozdziały, nie potrafie.. dlaczego myślę nad zawieszeniem bloga na jakiś dłuższy czas.
 

4 komentarze:

  1. nie..nie...nie... On może byc tylko z Agą! Aww a poz to miejscami nawet motylki w brzuvhu *-* kocham jak piszesz (: @daancee

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieeeeeeeee nie mozesz zawiesic tak wspanialego bloga co ja niby bede czytala jak go zawiesic co????a poza tym rozdzial swietny jak zawsze a Zayn nie moze miec slawnej dziewczyny tylko Age jak tego nie zrozumie to mu walne z patelni w ta jego piekna gloweczke hahahah czekam na nastepny;*******Fanka

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieee zawieszaj tak super bllogaa :( a tak poza tym rozdział jak zawsze zajebisty :D Czekam na więcej ... :**
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieeeee masz zostawić tego bloga ! Zajebisty rozdział <3 Czekam na więcej :*/Victoria

    OdpowiedzUsuń