niedziela, 10 marca 2013

dreams come true - rozdział czternasty

- nie mogę być z Tobą, wiedząc że Ty się z nim spotkasz.-jego twarz nie pokazywała żadnej emocji, jakby wgl mu już nie zależało i chciał wrócić do mnie tylko dlatego żebym nie była szczęśliwa z Malikiem. Nigdy taki nie był, nie widziałam nigdy takiego wyrazu twarzy. Naszą rozmowę przerwała delikatna wibracja w mojej kieszeni.Dostałam sms "Co powiesz na pierwszą randkę dziś wieczorem? Zayn xx"
Jego wiadomość sprawiła, że kąciki moich ust uniosły się i utworzyły delikatny uśmiech.
- Agnieszka słuchasz mnie?- spojrzał na mnie Jake.
- słucham słucham..- ostatni raz spojrzałam na sms i odpisałam "Pewnie, gdzie i o której?" .
- co z tym zrobimy?-zapytał.
- nie wiem.. między nami nie jest już tak jak kiedyś, czuje się że się od siebie oddaliliśmy już nie jest tak samo.. A Zayn..- znów moją wypowiedź przerwał sms " to będzie niespodzianka, będę u Ciebie o 17" .- A Zayn..-próbowałam kontynuować, ale rozpraszał mnie sms od Malik'a, ciągle na niego zerkałam zżerała mnie ciekawość dokąd mnie zabierze.- A Zayn..- uśmiechnęłam się patrząc na ekran telefonu.- A Zayn jest dla mnie kimś więcej.. myślę że go kocham..- poniosłam wzrok by spojrzeć w oczy Jake.- Przepraszam.. To jest silniejsze ode mnie. Próbowałam ukryć to odkąd wróciłam z biwaku, ale to co tam poczułam to coś czego nie potrafię opisać i zapomnieć.
- rozumiem.- wstał, zmierzał ku drzwiom, łapiąc za klamkę odwrócił się jeszcze na chwilę i dodał.- przykro mi.
- mi również.- wbiłam wzrok w podłogę, nienawidzę ranić innych ludzi a czuje że w tym momencie bardzo go zraniłam.
Po wyjściu udałam się do mojego pokoju, usiadłam bezradnie na łóżku. Czy ja dobrze zrobiłam? Jeśli Zayn jest tylko chwilowym zauroczeniem a Jake'a kocham tak naprawdę tylko Zayn zaćmił moje uczucia do niego? 
Spojrzałam na stolik znajdujący się obok łóżka, stało na nim zdjęcie w ramce. Moje i Jake'a. Wzięłam delikatnie fotografie do rąk, przyglądałam się nam, byliśmy tacy szczęśliwi. Nikt nie był w stanie tego zniszczyć.
-przepraszam.- pogłaskałam kciukiem twarz chłopaka ze zdjęcia i wyciągnęłam pamiątkę z ramki, schowałam do szuflady. Odetchnęłam z ulgą, nikogo nie oszukuje, wszyscy wiedzą co czuje i najważniejsze wiem już czego chce.
Spojrzałam na zegarek, wskazówki pokazywały 13:56. No miałam jeszcze trochę czasu przed spotkaniem z Malikiem, ale postanowiłam się już zacząć powoli przygotowywać.
Weszłam do łazienki, zamknęłam drzwi i zsunęłam z siebie ciuchy, weszłam od prysznic. Gorąca woda spływała po moim ciele, moje wszystkie stłumione w sobie uczucia spływały wraz z tą wodą. 
Wychodząc owinęłam ręcznik wokół swojego ciała. Stanęłam przed szafą, no to teraz czeka mnie najtrudniejsze zadanie. W co mam się ubrać? Wyboru nie było dużego, a wybierałam dobrą godzinę. W końcu znalazłam klik . Kątek oka spojrzałam na zegarek wiszący na ścianie  była 16:30. Jak ten czas zleciał ? Usiadłam przed toaletką i kiedy skończyłam makijaż zadzwonił dzwonek. Powoli zeszłam po schodach, dotarłam do przedpokoju. Poprawiłam włosy przed lustrem, obróciłam się w stronę drzwi. Złapałam niepewnie klamkę, zawahałam się, i przyciągnęłam drzwi do siebie.
- jaki punktualny .- uśmiechnęłam się.
- wyglądasz.. wow..- delikatnie musnął mój policzek a przez moje ciało przepłynęło przyjemne ciepło.
-idziemy?- złapałam torebkę, która leżała na szafce obok.- mamo wychodzę.-krzyknęłam.
Zayn złapał moją rękę i kierował dokąd mam iść. Moje serce waliło jak oszalałe kiedy czułam jego dotyk.
- Dokąd my wgl idziemy?-spojrzałam na niego.
-zobaczysz.- uśmiechnął się tak słodko, że miałam ochotę wlepić się w jego usta.
- a daleko jeszcze? 
- nie, już na miejscu jesteśmy prawie.- skręciliśmy na wielki zabłocony plac na którym stał wielki namiot.
- cyrk? żartujesz sobie?-podniosłam brew.- jak ja tam dojdę?- spojrzałam na swoje nogi.- utopie się tam.
- zaniosę Cię.- uśmiechnął się.
- nie uniesiesz mnie, załamiesz się.- zrobiłam krok, cała szpilka zanurzyła się w błocie.- super.- wyciągnęłam z torebki chusteczkę i zaczęłam wycierać buta. Malik złapał mnie za biodra i zaniósł na krzesełko w namiocie. 
Po występie w spacerowym tempie wracaliśmy do domu. Weszliśmy po trzech schodkach na ganek. Zatrzymaliśmy się przed drzwiami. 
-świetnie się bawiłam, dziękuje.- wpatrywałam się w jego brązowe tęczówki.
- ja też.-zbliżył się do mnie, nachylił się by mnie pocałować.
- Zayn.. zostaniesz na noc? Rodzice mają drugą zmianę a ja nie chce być sama w tym domu..
- bardzo chętnie, tylko pojedź ze mną po rzeczy. - uśmiechnął się i pogłaskał mój policzek. 
Wsiedliśmy do zaparkowanego samochodu na podjeździe.
- poczekaj tutaj na mnie.- wskazał palcem na łóżko.- spakuje się. 
Usiadłam wygodnie na łóżku i spojrzałam na otwartego laptopa który leżał obok mnie. Strasznie mnie kusiło,  musiałam sprawdzić co on ciekawego robi na nim. Był zalogowany na tt,nie mogłam uwierzyć ile dziewczyn prosi go o follow. Pomyślałam, że dam kilku osobą follow back, on tego nie zauważy a te dziewczyny będą naprawdę szczęśliwe. 
- co robisz?- spojrzał na mnie widząc laptopa na moich kolanach.
-nic, chciałam sprawdzić tylko pocztę.- odłożyłam laptopa na swoje miejsce i wstałam.-idziemy?
- tak, chyba wszystko mam.- zarzucił torbę na swoje ramie i złapał mnie za rękę.
Kiedy weszliśmy do mojego domu była już 20:00.
Usiedliśmy na kanapie, zapadła niezręczna cisza. Malik przybliżył się do mnie, położył dłoń na moim kolanie i delikatnie musnął moje wargi. Patrzył na mnie czule, czułam się wtedy taka wyjątkowa. Poczułam wypieki na moich policzkach, zakryłam dłońmi twarz. 
- nie chowaj twarzy, to słodkie.-złapał swoimi moje dłonie i ściągnął je z mojej twarzy.
- Kocham Cię.-pogłaskał mój policzek.
- Ja Ciebie też kocham.-pocałowałam go czule i wplotłam swoje dłonie w jego włosy.
-wow.- uśmiechnął się i zaczął delikatnie muskać moją szyje. Nasze pieszczoty przerwał dzwonek drzwi.
Niechętnie wstałam i otworzyłam drzwi. Przed drzwiami stała zapłakana Caroline.
- co się stało.?- natychmiast ją przytuliłam i wciągnęłam do domu.
- Sebastian ze mną zerwał.- płakała mi na ramieniu.
- spokojnie, zaraz mi wszystko opowiesz. Idź do salonu ja zrobię Ci herbatę bo zmarzłaś. 
Wstawiłam wodę i usłyszałam wołanie.
- AGNIESZKA!- krzyknęła Carol.
- tak?- spojrzałam na przyjaciółkę. Ta stała jak wryta. 
- co ZAYN MALIK ROBI W TWOIM SALONIE?-prawie to wykrzyknęła. 

_________________________________________________________________________________
i jak się podoba?
Komentarze bardzo mnie motywują :)

6 komentarzy:

  1. omomomom ;* Jak ja kocham to opowiadanie ( : oczywiscie informuj mnie @KissNobody

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku jakie to slodkie Zayn i Agnieszka sa razem swietna z nich para od dzisiaj bede na nich mowic AgZa hahha alb nie moze wymysle cos lepszego kochm to opowiadanie i z niecierpliwoscia czekam na nastepny;***** Fanka

    OdpowiedzUsuń
  3. hahahhahahahahahahah ostatnie zdanie *-*jejuuu kovham jak piszesz : ) dobrze że jest z malikiem i iby tak dalej : ) czekam na nast czesc @daanceee

    OdpowiedzUsuń
  4. wow <3 świetny a najlepsze było na końcu haha xd Wspaniale piszesz <3 Pisz dalej :* Życzę weny ♥ /Victoria

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zawsze ZAJEBISTE <3 Zgadzam się z tym, że końcówka Najlepsza haha :D Oby tak dalej bo jest supeeer... ! ;p Czekam na wiecej :**
    K@ rola

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietne.. kiedy następna częśc.. mam nadzieje że nie długo ;**

    OdpowiedzUsuń