- jestem... Jake.- wyciągnął w moją stronę dłoń.
- jestem..Agnieszka.- podałam dłoń chłopakowi.
- AgnieSZka?- zapytał chłopak z dziwnym akcentem.- to nie angielskie imie?
- nie, jestem polką.- uśmiechnęłam się.
- w takim razie miło poznać Cię Agnieszko.- ucałował moją dłoń- mogę się dosiąść ?
- pewnie, siadaj. - zaczęliśmy rozmawiać, głównie on mówił a ja przyglądałam się jego nieziemskiemu wyglądowi.
Jake odprowadził mnie do domu. Stanęliśmy przed drzwiami mojego domu.
-no to...- zaczęłam.
- no to..- dodał chłopak nie wiedząc co powiedzieć.- zobaczymy się jeszcze kiedyś?- uśmiechnął się.
- mam nadzieje.- mulat zaczął się do mnie zbliżać, położył dłonie na mojej talii. Patrzyliśmy w swoje oczy. Na moich policzkach zaczęły pojawiać się delikatne rumieńce.
- urocze.- pogłaskał kciukiem mój policzek, i delikatnie musnął moje usta- do zobaczenia.
- do zobaczenia.- uśmiechnęłam się i natychmiast weszłam do domu. Pobiegłam szybko na góre by z okna patrzeć jak chłopak odchodzi.
Kiedy chłopak zniknął z moich oczu, usiadłam na łóżku, spojrzałam w sufit, byłam MEGA szczęśliwa.
Westchnęłam, wyciągnęłam pamiętnik, otworzyłam go na pierwszej czystej stronie i napisałam :
"Poznałam kogoś.. kogoś strasznie podobnego do Malika, tak długo na to czekałam, nie możliwe stało się możliwe."
Patrzyłam w zeszyt, nie wiedziałam co jeszcze mogę napisać.
Pobiegłam szybko do łazienki, umyć się i przebrać w piżamę . Kiedy wróciłam na mnie czekał już sms od Sebastiana " mam nadzieje, że dobrze się dzisiaj bawiłaś. Dobranoc słońce xx"
Położyłam się, trzymałam telefon nad sobą, odpisałam mu " nawet nie masz pojęcia jak dobrze, dobranoc xx"
Kilka miesięcy później.
Jesteśmy z Jake'em parą, Jake był dla mnie wszystkim ale obawiam się że był wszystkim tylko dlatego że przypominał mi Malika, o którym wciąż marzyłam.
- o czym tak myślisz?- zapytał Jake i przytulił mnie.
- o niczym ważnym.- uśmiechnęłam się.
- mam coś dla Ciebie.
- naprawdę co takiego? - podniosłam brwi do góry.
- chodź na kawę to Ci wszystko tam powiem.- złapał moją dłoń i zaciągnął do kawiarni.
Usiedliśmy przy stoliku.
- coś podać?- zapytała kelnerka.
- dwie kawy - odpowiedział jej Jake.
- coś jeszcze?- zapisała dwie kawe w swoim zeszyciku.
- ciasto czekoladowe.- uśmiechnęłam do Jake'a
- dwie porcje ciasta czekoladowego.- dodał Jake kierując wzrok na kelnerkę.
- powiesz mi co masz dla mnie?- spojrzałam na niego, kiedy kelnerka odeszła.
- mówiłaś że przyjeżdżają do Polski, a Twoi rodzice pieniędzy nie mają więc postanowiłem zrobić Ci prezent.- podał mi białą koperte.
- o czym Ty mówisz?- Otworzyłam koperte i wyciągnęłam jej zawartość. - bilety? dwa bilety?! aaaaaaaaa!- prawie zaczęłam krzyczeć ale zakryłam sobie twarz dłonią. - skarbie nie musiałeś, dziękuje!!- wstałam i ucałowałam jego policzek. Z szczęścia poleciały mi łzy.- chyba pójdę się ogarnąć.- ocierałam oczy.
Poszłam do łazienki, stanęłam przed lustrem i zaczęłam poprawiać makijaż.
Stwierdziłam że muszę skorzystać z łazienki, więc weszłam do małego oddzielnego pomieszczenia. Kiedy wychodziłam, jakiś chłopak tak szybko do niego wleciał, że wylądowałam z nim tam.
- ej..- patrzyłam w dół bo pomieszczenie było tak małe że ciężko było podnieść głowę.
- wybacz.- powiedział mulat. Staliśmy tak blisko siebie, że nasze ciała stykały się, podniosłam głowę by spojrzeć na chłopaka.
- o matko... Zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzayn MaMaMaMa..
-shhhhhhh- nie dał mi dokończyć jąkania, bo położył palec na moich ustach.Jedną ręką trzymał moje usta, drugą opierał się o ścianę nademną. Czułam jego oddech na swoim ciele, przeszły mnie ciarki.
Oboje usłyszeliśmy jak do łazienki wbiegły piszczące dziewczyny.
Siedzieliśmy chwile cicho. Po 10 min.
- no chyba poszły.- Zayn otworzył drzwi.
- no chyba tak!!!- odezwałam się wkurzona, bo wcześniej nie pozwolił mi wyjść
- zła jesteś? - spojrzał na mnie tymi swoimi czekoladowymi oczami, odrazu złość mi przeszła.
- nie.- stanęłam przed lustrem by poprawić włosy.
- a jak masz na imie? Ja jestem Zaa.- nie dałam mu dokończyć.
- wiem kim jesteś, kto nie wie. Jestem fanką.- uśmiechnęłam się - wielką- dodałam.
- a nazywasz się? - podniósł jedną brew.
- Agnieszka, mam na imie Agnieszka.- podałam dłoń Malikowi.
Chłopak wyciągnął z kurtki swoje zdjęcie na którym napisał " Dla Agnieszki- Zayn Malik" a z drugiej strony napisał swój numer telefonu.
- zadzwoń jak będziesz chciała jeszcze kiedyś posiedzieć ze mną w łazience.- uśmiechnął się, musnął delikatnie mój policzek i wyszedł.
________________________________________________________________
3 komentarze= następna część.
mi się nie podoba, ale zależy mi na opinii więc proszę komentować.<3


Ale słodkie <3
OdpowiedzUsuńoooooo moj boze ale ty masz dziewczyno talent!!! Pisz dalej Twoja wierna fanka♥♥♥
OdpowiedzUsuńOjejku ale to jest słodziutnie :*** Zakochałam sie nie tylko w Zaynie ale też w twoich opowiadaniach:**
OdpowiedzUsuńJakie to słodkie !! Awww<333
OdpowiedzUsuńAwww ! <3 "zadzwon jak bedziesz chciala jeszcze kiedys posiedziec ze mna w lazience " haha ;D
OdpowiedzUsuń