piątek, 18 stycznia 2013

Harry i Liam


Jesteś z swoją przyjaciółką, w rodzinie zastępczej w Anglii. Obie straciłyście rodziców w wypadku.. Jesteście jak siostry. Niestety w rodzinie zastępczej nie jest dobrze, nie macie pieniędzy na jedzenie. Ciocia z wujkiem nie interesują się Wami.
Żeby zarobić chociaż trochę pieniędzy zaczęłyście pracować dla agencji towarzyskiej, zawsze gardziłyście takimi osobami, ale życie zmusiło Was do tego.
12.12.12r była to data ślubu Louisa Tomilnsna i Eleonor Calder. Kilka dni wcześniej jak przed każdym weselem odbywał się tzw "wieczór kawalerski ". Chłopaki wpadli na pomysł, żeby uczcić ostatni dzień wolności Luu I zaprosić kilka dziewczyn z agencji towarzyskiej.
Padło na Ciebie i twoją przyciółkę, Wy macie iść i zabawić chłopaków z Waszego ulubionego zespołujesteście rozczarowane, nigdy byście nie pomyślały że chłopaki o których zawsze tak dobrze myślałyście zamówią dziewczyny do towarzystwa i to jeszcze z tak kiepskiej agencji.
Nadszedł dzień wieczou kawalerskiego. Zjawiłyście się wraz z innymi koleżankami na imprezie w oszołamiających strojach, które prawie nic nie zakrywały. Nie czułaś się z tym dobrze, ale cały czas udawałaś uśmiechniętą, próbowałaś być prefesjonalistką bez uczuć.
Kiedy ulubiony wokalista zaczął dotykać Twojego ciiała(Liam) przeszedł Cię dreszcz, odsunęłaś się.. Teraz nie mogłaś już udawać uśmiechnięta i że może robić co chce z Twoim ciałem. Odsunęłaś się, darzyłaś tego chłopaka czymś więcej niż sympatią. Zrobiłaś dwa kroki w tył, koleżanki spojrzały na Ciebie.. Zaczęłaś się rozglądać po pomieszczeniu zdezorientowana i powiedziałaś : - przepraszam, muszę do łazienki. Muszę się odświeżyć. Wyszłaś z pokoju, stanęłaś przed lustrem i patrzyłaś w swoje błękitne oczy i w myślach powtrzałaś sobie " moje życie jest beznadziejne, jestem beznadziejna, ale dam radę! Muszę !". Przypudrowałaś nos i wróciłaś do chłopaka, który wcześniej zaczął się dobierać do Ciebie. Uśmiechłaś się sztucznie patrząc na niego. Liam zauważył, że coś jest nie tak z Tobą, że nie jesteś jak inne. Poprosił Cię abyś wyszła z nim na dwór, Ty jako że to Twój klient musiałaś się zgodzić.
Wyszliście.. Chłopak zaczął się wypytywać Ciebie o Twoją rodzinę, jak to się stało że trafiłaś do tej agencji. Z łzami w oczach opowiedziałaś mu, o tym jak z Miley i Waszymi rodzicami jechaliście na wakacje kiedy tir wjechał w Wasze auto i tylko Ty i Miley przeżyłyście. Opowiedziałaś mu także o nowej rodzinie, która jest patologiczna i dlatego musicie być w tej agencji. Chłopak słysząc całą historie przytulił Cię i obiecał że to się zmieni. Nie do końca rozumiałaś co chciał przez to powiedzieć, ale cieszyłaś się chwilą, że chłopak w którym byłaś zauroczona nie jest takim dupkiem na jakiego Ci się wydawał. Cały wieczór spędziliście razem..
Kiedy cała impreza się skończyła jedynie Liam nie był pijany, więc postanowił odwiedź Ciebie i Twoją przyjaciółkę do domu..
W domu kiedy byłyście w łazience i zmywałyście z siebie tą "tapete". Miley zaczęła temat chłopaków
wiesz oni nie są tacy źli jak nam się wydawało, są bardzo delikatni. Nic po za rozmowami nie było. - uśmiechnęła się myśląc o Harrym.
A Ty co tak się uśmiechasz? - spojrzałaś na swoją przyjaciółkę z podejrzeniami.
Bo wiesz ten Harry naprawdę nie jest taki zły.. Miły jest, podoba mi się.
Kochanie, nie myśl o nim, on pewnie już zapomniał o Tobie albo wcale nie pamiętał, oni mają tyle kasy,że nie zwrócą uwagi na takie dziewczyny jak my. Po za tym on chyba z tą Taylor czy tam Carą jest.
Ty każde marzenie jesteś w stanie popsuć – Miley spojrzała na Ciebie z oburzeniem i poszła do łóżka, przykryła się kołdrą i burknęła tylko cicho – dobranoc...
dobranoc – położyłaś się też do łóżka.
Pół nocy nie spałaś rozmyślając o Liamie, ale wiedziałaś że to co powiedziałaś wcześniej Miley o chłopakach to prawda, że to nie miało by sensu jeśli tacy chłopacy zwrócili by uwagę na takie osoby jak Wy.
Rano kiedy się obudziłaś, spojrzałaś na łóżko swojej przyjaciółki, ale nie było jej tam. Następnie spojrzałaś na zegarek była już 12:30, pomyślałaś " nie możliwe, Miley wstała wcześniej odemnie ?!".
Wyszłaś z pokoju w piżamie i grubych skarpetach. Spojrzałaś do pokoju obok, oczywiście wujek spał pijany przy włączonym telewizorze, a cioci jak zawsze już nie było. Zeszłaś na dół do kuchni, bo słyszłaś kilka głosów. Kiedy weszłaś do pomieszczenia ku Twojemu zdziwieniu była tam Miley, Harry i Liam. Wszyscy spojrzeli na Ciebie, a uśmiechnięta od ucha do ucha Miley powiedziała : - dzień dobry śpiochu, mamy śniadanie dla Ciebie.
Nie mogłaś uwierzyć że to się wszystko dzieje naprawdę, wzięłaś talerzyk na którym była jajecznica i usiadłaś przy stole i udało Ci się wydobyć tylko z siebie – dziękuje.
Przez całe śniadanie milczałaś, Liam patrzył na Ciebie jak na obrazek, a Harry na Miley, która uśmiechała się tak mocno że można byłoby banana do buzi wsadzić.
Po śniadaniu umyłaś nauczynia i poszłaś się ubrać. Będąc na górze zauważyłaś, że wujek się przebudza. Szybko pobiegłaś na dół i powiedziałaś – Szybko, schowajcie się. Wujek tu idzie, on nie może Was zobaczyć.
Miley schowała ich w mini pomieszczeniu na odkurzacz i inne małe pierdułki ,wujek nigdy nie brał się za sprzątanie więc były spokojne że ich nie nakryje.
Wujek zszedł na dół, wziął piwo z lodówki i kazał Miley zrobić sobie kanapki, w tym samym momenie podszedł do Ciebie i zaczął rzucać wyzwiska w Twoim kierunku, że jesteś dzwiką, która do niczego się nie nadaje. ( Liam słysząc to chciał wyjść z szafy i coś powiedzieć ale Harry go powstrzymał, bo wiedział że pogorszy on tylko sytuacje. Obiecał mu, że się tym zajmą ale nie teraz.) Miley skończyła robić kanapki wujkowi i je mu podała. Zabrał on je i poszedł on znów zdrzemać przed tv.
Otworzyłaś ze wstydem drzwi chłopakom, nie wiedziałaś co powiedzieć. Bałaś się ich reakcji na to co powiedzą na ich patologiczną rodzinę. Chłopaki odrazu wychodząc przytulili swoje sympatie. Liam wkońcu przerwał ciszę i powiedział : - Zajmiemy się tym, nie pozwolimy Was krzywdzić. Nie zasłużyłyście na to. Obiecałem Ci to już wczoraj i obietnicy dotrzymam. - przytulił ją jeszcze mocniej i pocałował w czoło. Harry dodał : - Liam ma rację, nie możecie być tak traktowane, ale teraz nie czas na rozmowę o tym. Ubierajcie się, zabieramy Was na miasto. Poszalejemy trochę.
Uśmiechniętę cicho wbiegłyście na górę żeby się przebrać, spojrzałyście do pokoju wujka, który na całe szczęście spał, weszłyście do swojego pokoju przebrałyście się i zeszłyście na dół. Chłopaki zabrali Was na miasto, spędziłyście z nimi cały dzień i wieczór. Czułaś się wspaniale, jak za czasów kiedy jeszcze rodzice żyli, wszsytko było wtedy takie proste.
Liam z Harrym zgłosili sprawę Twoją i Miley do opieki społecznej, na początek.
Opieka społeczna interweniowała, zastępczy rodzice zmienili się, przynajmniej tak się wydawało. Harry z Liamem przychodzili każdego dnia przez półroku do Was do domu, i kontrolowali czy wszystko jest w porządku.
Zbliżyliście się do siebie, Liam poprosił Cię o chodzenie po trzech miesiącach, byłaś dla niego całym światem. Krótki czas po tym Harry uświadomił sobie, że nie chce tylko przyjaźni z Miley, że chce czegoś więcej.
Wszystko układało się jak w bajce. Do czasu... Kiedy Harry z Liamem musieli wyjechać w dwu tygodniową trasę.
Wujek zaczął znów pić.. zaczął znów wyzywać Was, bić Was.. Ciotka zaczęła robić jakieś awantury nie wiadomo o co..
Była 23 chłopakom skończył się koncert, mieli zadzwonić na skype do Was..
Miley wzięła laptopa i zeszła na dół, schowała się w schowku( w którym wcześniej zamknęła L i H) żeby chłopaki nie usłyszeli krzyków. Usiadła na ziemi i czekała na połączenie od Harrego, które właśnie nadeszło. DRYŃ DRYŃ DRYŃ! Miley odebrała i udawała uśmiechniętą, harry odezwał się: - Cześć kochanie, nawet nie wiesz jak ja za Tobą tęsknie, nawet nie wiesz ile bym dał żebyś była tu obok mnie i mógł się do Ciebie przytulić,a nie do Liama -.-/
cześć kochanie – odpowiedziała smutnie, powstrzymując łzy- też tęsknie, nawet nie wiesz ile bym dała żebyś tu był- rozpłakała się.
W tle można było usłyszeć Liama : - a gdzie jest Demi ?
Miley nie mogła powstrzymać łez, do schowka wszedł wujek, który nie wiedział że jest połączenie kamerkowe z chłopakami i zaczął bić Miley za to że mu kanapek na czas nie zrobiła.
Liam z Harrym widząc to całe zdarzenie bez wahania pakują się i wracają do Was.
Po długich 4 godzinach docierają na miejsce, nawet nie pukają tych wchodzą, pakują Was i zabierają Was z tamtąd. Pojechaliście na drugi koniec Londynu do domu Liama i Harrego. Rozpakowali Wasze rzeczy w ich pokojach.
W tym samym momencie
( scena 1 w Liama pokoju)
Liam patrzy na Ciebie z troską, przytula bardzo mocno i mówi – kocham Cię, przepraszam że tego wcześniej nie zrobiłem, że nie zabrałem Cię wcześniej z tego domu.
kochanie przecież to nie Twoja wina, że oni tacy są. Dziękuje że jesteś ze mną pomimo wszystko, chciałabym żeby wszystko było tak jak kiedyś, kiedy rodzice żyli, wszystko było wtedy takie... proste – rozpłakaś się, wtuliłaś się w jego milutki sweterek.
Złapał on twój podbródek, spojrzał Ci głęboko w oczy i powiedział: - Ale byśmy się wtedy nie poznali, a nie wiem jaki sens moje życie miało przed poznaaniem Ciebie. Jesteś dla mnie wszystkim. I dlatego obiecuje Ci, że te wszystkie cierpienia wynagrodzę Ci, będzie już tylko lepiej. Kocham Cię, słyszysz? Już tak zawsze będzie, jesteś dla mnie najważniejsza. Zrobię dla Ciebie wszystko – pocałował ją delikatnie.
Dziękuje – wtuliłaś się ponownie w jego ramiona, czułaś się tak bezpiecznie przy nim jak nigdy, wiedziałaś że przy nim twoje miejsce jest.
( scena 2 w Harrego pokoju)
skarbie, wszystko w porządku już?- zapytał zmartwiony Harry, tuląc swoją dziewczynę najmocniej jak potrafi.
Teraz tak, dzięki Tobie- Miley była cała zapłakana i rozczęsiona – powoli zaczynałam wierzyć, że wszystko już się ułożyło i że będzie dobrze. Jak widać bardzo się myliłam- dziewczyna rozpłakała się jeszcze mocnej.
Słonko..- lubiła kiedy do niej tak mówił, czuła się wtedy jakby była dla niego osobą bez której żyć nie można, tak jak świat nie istaniałby bez dnia, bez słońca.- teraz już wszystko będzie dobrze, nikt Cię już więcej nie skrzywdzi.
Odeszła od niego, położyła się na jego łóżko, poklepała miejsce obok siebie, pokazując mu że ma się obok niej położyć.. Chłopak patrząc na nią widział cały swój świat, zamyślił się nad tym jakim wielkim szczęściarzem jest że ją poznał, po chwili dopiero zareagował i położył się do niej, obejmując ją od tyłu i dając buziaka w głowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz