środa, 6 marca 2013

dreams come true - rozdział dwunasty


Stałam przy drzwiach wyjściowych, po policzkach spływał strumień łez. Podszedł do mnie Liam.
-wynoś się.- krzyknęłam, wycierając łzy.
- musiał się dowiedzieć..- powiedział i wyszedł.
Weszłam zmarnowana do pokoju, usiadłam na łóżku, nie wiedziałam co teraz mam zrobić. Nie mam ani Jake ani Zayn'a. Mimo, że Jake był moją miłością, najbardziej odczułam brak Malika, do niego chciałam się teraz przytulić i poczuć jego dotyk.
Kim właściwie Zayn dla mnie był? Przyjacielem? Nie zdecydowanie nie, był kimś więcej niż przyjacielem. Chłopakiem ? Nie też nie. Więc kim ? Moje rozmyślania przerwał dzwonek do drzwi. Kolejne atrakcje się szykują ? Kogo przywiało o tak późnej porze? Zeszłam na dół, otworzyłam drzwi.
- Niall?- zdziwiłam się.- też przyszedłeś na mnie pokrzyczeć?
- co? nie. Wiem, że Liam był u Ciebie, chciałem Cię za niego przeprosić. Zayn jest jego najlepszym przyjacielem, dlatego się tak zachował. On nienawidzi patrzeć jak któryś z nas cierpi.
-fajnie wiedzieć, coś jeszcze?-zmarszczyłam czoło.
-nie, chyba już nic. Płakałaś?- przyjrzał się dokładnie moim oczom.
- nie.!
- nie tylko Zayn cierpi, Ty też prawda ? Nie wmawiaj mi, że nie.. Mogę wejść?
Odsunęłam się od drzwi tak by mógł wejść.
- dzięki.- uśmiechnął się i ściągnął buty.
- nie musiałeś, i tak jest brudno.-uśmiechnęłam się przez łzy.- Niall.. w jakim celu przyszedłeś?
- Zależy Ci na Maliku ?- spojrzał na mnie.
- nie wiem..tęsknie za nim, tęsknie za biwakiem, ale nie wiem co czuje.- usiadłam na kanapie.
- nie uważasz że powinnaś mu to wyjaśnić? Po tym wszystkim?- mówił z spokojem, usiadł obok mnie i objął mnie jedną ręką.- wszystko będzie dobrze, tylko musisz w to uwierzyć i zdecydować kto jest dla Ciebie najważniejszy. Dlaczego go zostawiłaś jeśli mogę spytać?
- Jake miał wypadek.. Na szczęście nic groźnego,  kiedy pojechałam po jego rzeczy, znalazłam taką kartkę..- zaczęły znów lecieć mi łzy.- coś takiego jak kartka z pamiętnika.. tam  pisał Jake.. Jak bardzo mnie kocha..-wtuliłam się w Niall'a.
- a Ty go kochasz?- spojrzał na mnie.
- nie wiem..Kochałam..Zależy mi na nim..
- to że on Ciebie kocha nie musi oznaczać, że Ty go kochasz, tak samo jest z Zaynem. Któregoś z nich kochasz, ale którego?-mądrze mówił.
-z Jake'iem odkąd wróciłam z biwaku nie jest tak samo, nie czuje tej..- nie mogłam się wysłowić.
-magii ?
- o tak właśnie. Ale kiedy jestem przy Zaynie wszystko jest inne, zapominam o całym świecie, moje ciało ogarnia szaleństwo.
-ding ding ding mamy zwycięstwo.- uśmiechnął się.
- co ? jakie zwycięstwo.?-zdziwiłam się.
-kochasz Jake, ale nie jesteś w nim zakochana. Zakochałaś się w Zaynie.
- co?- nie rozumiałam.
- dobrze czujesz się przy Jake'u, ale przy Zaynie lepiej, przy nim czujesz tą "magię". To tylko moja sugestia, ale wydaje mi się, że miedzy Tobą a Jake'iem iskra wygasa, a przy Maliku pali się już ogień, powinnaś dać mu szanse.- pogłaskał moje ramię które obejmował.- nie mówię tego dlatego że chce szczęścia dla Malika, ale mówię to ze względu na Ciebie.
- tak myślisz?- spojrzałam na jego błękitne oczy.
- tak myślę, ja muszę iść. Miałem wpaść tylko na chwilę, Mika na mnie czeka..- wstał, pocałował moje czoło.- trafie sam do drzwi.- uśmiechnął się widząc że wstaje.
Myslałam o tym co powiedział Horan, co jeśli on ma racje ? Co jeśli do Jake czuje już tylko przywiązanie ? Co jeśli trzymają mnie przy nim tylko wspomnienia.? Wróciłam do swojego pokoju. Wyciągnęłam mój stary pamiętnik.
- dawno tu nie zaglądałam.- przetarłam okładkę z kurzu.
Przeglądałam wpisy z przed roku, jak poznałam Jake, jak wyżalałam się że nigdy nie pojadę na koncert One Direction. A teraz? Teraz jeden z wokalistów mnie kocha, drugi mnie nienawidzi a trzeci powoli staje się moim przyjacielem. To wszystko nie powinno być tak, to wszystko miało się inaczej potoczyć. Miałam być szczęśliwa z Jake'iem, Zayn miał dać mi tylko autograf i odejść.
Nie mogłam spookojnie myśleć w tym domu, musiałam wyjść na świeże powietrze pomimo późnej pory.
Przebrałam się w klik.. i wyszłam.  Spacerowałam po parku, było tutaj teraz pusto. Nic się nie działo. Nie wiedziałam dokąd zmierzam.. Szłam przed siebie.Padał deszcz, nie przeszkadzało mi to, lubiłam kiedy po moim ciele spływały krople deszczu. Mijałam uliczki, aż w końcu wylądowałam pod domem Malika. Co ja tutaj robię? Dlaczego tutaj przyszłam? Zapukałam. Stałam chwilę, nikt nie otwierał. Idiotka ze mnie.. myślałam że w sobotni wieczór siedzą w domu.. Odwróciłam się i chciałam odejść wtedy drzwi się otworzyły.
-Agnieszka?-spojrzał na mnie Malik.
_________________________________________________________________ 

nie będzie już 4 kom= następna część. Uświadomiłam sobie że to bez sensu, wolę jeśli czytacie i nie komentujecie niż komentujecie na siłe(jeśli czytasz i nie chcesz komentować to zaznacz to poprostu w ankiecie która znajduje się po lewej stronie). Bardzo będzie mi miło dostawać od Was komentarze, bo będę widziała że ktoś docenia te moje wypociny, ale do niczego nie zmusza. Takie komentarze bardzo mnie motywują :)
Mam nadzieje, że się podoba :)

5 komentarzy:

  1. Jeju jakie to ślicze:**** Ciekawe co Zayn zrobi widzac Age pod swoim domem. Powiedz ze przytulipowie ze ja kocha i beda zyli długo i szcześliwie♥ Ale sie rozmazyłam hahah czekam na nastebna część i doczekac sie nie moge:******Fanka

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham ♥ kocham ♥ kocham♥
    uważam że Niall dobrze zrobił i ona też, musi być z Malikiem *-* awwww
    @daanceee
    czekam na kolejną część :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ohoh no i co teraz zrobi Agnieszka? chcę już kolejną część *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam sie Nialler dobrze zrobil ;D Rozdziaaal cudny<3

    OdpowiedzUsuń
  5. LoVee.<3<3<3 Zgadzam się z innymi Nialler <3 zrobił bardzo dobrze :-D Teraz Aga powinna być szczęśliwa z Zaynem :D Czekam na więcej ..! :p
    K.

    OdpowiedzUsuń