Usiadłam przebrana już w dres na łóżku, oparłam się poduszką o ścianę, trzymałam na kolanach pamiętnik i myślałam jak mogę zapisać to wszystko co się dzieje.
"Mam kochającą rodzinę i chłopaka, moje życie jest idealne. A do tego wszystkiego zaprzyjaźniłam się z Malikiem, czy może być coś wspanialszego?"
Ciężko było mi zasnąć, nie mogłam uwierzyć, ja zwykła dziewczyna zaprzyjaźniłam się z Zayn'em, tym Zayn'em z One Direction.
Wstałam, ubrałam się w klik . Zeszłam na dół, rodziców jak zawsze nie było. Zrobiłam sobie płatki, włączyłam tv i usiadłam przy stole.
Do domu wszedł Jake.
- hej.- pocałował mnie w czoło.
- no hej słonko.-powiedziałam żując płatki.
- co dzisiaj robimy?- spojrzał na mnie.
-kanapa i filmy?
- znowu ?- skrzywił się.
- a masz inny pomysł.?
- no nie mam.
Wstałam i odłożyłam miskę po płatkach do zlewu.
- o mam.!- uśmiechnęłam się do mojego chłopaka.
- dawaj. - powiedział z nadzieją.
-idziemy na basen.- podeszłam do Jake'a , położyłam moje ręce na jego szyji.- co Ty na to?
- nie ma mowy.- powiedział stanowczo.
- no proszę kochanie.- spojrzałam w jego oczy.
- no dobrze, dla Ciebie pójdę jeden jedyny raz.
- dziękuje.- potarłam noskiem o jego nosek.- kocham Cię, wiesz?
- wiem, ja Ciebie też kocham.- przykleił swoje wargi do moich.- najmocniej na świecie, nikomu Cię nie oddam.- patrzyliśmy sobie w oczy, położył swoje czoło na moim.
- no to widzimy się na basenie za 10 min.- powiedział Jake, wchodząc do męskiej przebieralni.
Weszłam do przebieralni, byłam tam sama. Wyciągnęłam telefon z kieszeni i położyłam na półeczce w szafce.
Ściągnęłam bluzkę, a potem spodenki, schowałam je. Nagle przyszedł sms, szybko wzięłam tel i go odczytałam " Hej przyjaciółko, co powiesz na spotkanie wieczorem ? Chce Cię z kimś zapoznać. Zayn xx".
Zaczęłam znów uśmiechać się sama do siebie i odpisałam " jasne, o której?xx" Stałam przy szafce i czekałam na odpowiedzieć, zupełnie zapomniałam że Jake czeka na mnie.
Po 5 min dostałam odpowiedź " przyjadę po Ciebie o 19 xx". Odłożyłam telefon i szybko pobiegłam na basen.
- Uwaga, bomba leci.- wskoczyłam do basenu z biegu. PLUSK.
- wielka bomba.- podpłynął do mnie Jake.
- no dzięki.- zmrużyłam oczy.- ale chyba nie AŻ tak wielka, prawda?
- bardzo wielka!- powiedział.
- miły jesteś. - udałam obrażoną.
Jake złapał mnie za biodra.- kochanie jesteś piękna..
Chlapnęłam mu w twarz.
- hahaha masz za swoje gadanie.- śmiałam się.
- nie żyjesz. masz 10 sekund na ucieczkę.
Szybko zaczęłam odpływać od niego.
Wieczór.
- idziemy na jakąś impreze?- zapytał znudzony mulat.
- ja nie mogę..- próbowałam znów się wykręcić.
-dlaczego?- zrobił zdziwioną minę.
- emmm mam znów mamie w czymś pomóc, przepraszam kotku.- pocałowałam jego policzek.
- no ok, nie ma sprawy. To ja już będę leciał- spojrzał na zegarek.- już 18:30, może zabiorę z Sebastianem na jakąś impreze.
- baw się dobrze. pa kochanie.
18:30?! Jak ten czas minął?! Znowu nie miałam za dużo czasu na przygotowanie się.
Pobiegłam szybko pod prysznic, wyszłam, zawinęłam ręcznik dookoła swojego ciała.
Była 18:40, spokojnie mam jeszcze 20 min, uspokajałam się w duchu.
Zadzwonił dzwonek, co?! Jest za wcześnie. Pobiegłam w ręczniku, otworzyć drzwi Malikowi.
- hej.- powiedział mulat, mierząc każdą część mojego ciała.
- nie za wcześnie trochę?- skrzywiłam się.
- nie chciałem się spóźnić, mogę wejść?
- wchodź.- odsunęłam się od drzwi, tak by mógł wejść. - siadaj na kanapie i czekaj tu na mnie. Wrócę za chwilę.
Po 10 minutach byłam na dole, ubrana w klik .
- idziemy ?- spojrzałam na chłopaka.
- pewnie.- uśmiechnął się wstając z kanapy.
Zayn otworzył mi drzwi od samochodu.
- dziękuje. jakiś Ty miły.- spojrzałam na niego.
- wiem wiem .
Jechaliśmy jakieś 20 min. Malik zatrzymał samochód przed wielką willą.
- tutaj mieszkasz?- spojrzałam zdziwiona.
- tak.- uśmiechnął się, objął mnie tak że jego ręka wylądowała na moim biodrze. Weszliśmy razem do środka. W przed pokoju stało 4 chłopaków.
- cześć jestem Liam.- podał mi dłoń.- ten normalny- szepnął na ucho na co się uśmiechnęłam.
- cześć jestem Niall.
- ten wiecznie głodny?- spojrzałam na niego.
Niall zmierzył mnie wzrokiem.
- ja jestem Louis a to jest Harry.- pokazał palcem na loczka.
- zapraszamy do środka.- powiedział Zayn, wprowadzając mnie do salonu.
- co będziemy robić?- spojrzałam na Malika.
- oglądać filmy, siadaj na kanapie. Pójdę po coś do picia.
Zanim zdążyłam dojść do kanapy, 4 idiotów mi już ją zajęło.
- em Zayn chyba już nie ma miejsc.- zawołałam go z kuchni.
- Ej, chłopaki mamy gościa, posuńcie się jej.
- dywan jest bardzo wygodny.- powiedział Niall.
- dziękuje.- usiadłam na dywanie, opierając się o nogi Louis'a. Zayn usiadł obok mnie.
Wyciągnęłam telefon i napisałam sms do mamy " Zostaje na noc u Caroline, będę jutro. Kocham Cię
"
Film przyznam był strasznie nudny, chłopaki co chwile cieszyli się jak nie normalni a ja po basenie byłam wykończona, Oparłam się głową o ramie Zayn'a. Zasnęłam, najwidoczniej było mi tak nie wygodnie, bo głowa zjechała mi na jego kolana.
_______________________________________________________________
w tej części mało się działo i dość krótka, a co do następnej części mam pewne plany :)
3 komentarze= nowa część
Czekam na komentarze, bardzo mnie motywują :)
Jake czy Zayn?


Mrrrr świetne <3
OdpowiedzUsuńJake :D
ulala :D Dawaj juz kolejny! Podoba mi sie serio !.;) Informuj; @KissNobody
OdpowiedzUsuń;)x
oke :)
Usuńświetny !! jestem ciekawa co bedzie dalej !! pisz jak najszybciej !! :D :*
OdpowiedzUsuńO moj boze dodawaj zaraz juz teraz bo sie doczekac nie moge swietny wspanialy;**** twoja fanka
OdpowiedzUsuń